2006 pełen był błędów i postanowień, które czekały tylko na to, żeby skusić, żeby złamać i znowu wierzgać i nie móc spać po nocach przez własną głupotę. Miał być rokiem przemian, statyczności, wszystko poukładane, na półeczkach, w szafach. Niespokojny duch we mnie siedzący wpadł pewnego dnia i porozrzucał, nabałaganił i od nowa jazda. I chwała mu za to, bo dalej trwałabym w konserwatyzmie niczym szlachta polska w Panu Tadeuszu. Chwała mu za śmietnik, bo śmietnik mnie poskładał.
I nadszedł 2007 pod świetlaną gwiazdą, z uśmiechem i wszelaką radością. Nareszcie mogę poszczycić się tym, że postanowienia roku ubiegłego wprowadzone są w życie. Że myślę NIE, mówię NIE i jestem NIE wtedy gdy NIE być chcę. I czuję to we krwi, że tym razem będzie dobrze. Będzie. Będzie.
Kocham was, wiecie, i cieszę się, że was mam. Wy, z którymi się śmieję i płaczę i spędzam najpiękniejsze chwile, dobre i złe. I rozpoczynam rok tak wspaniale jak ten, S.S. naj naj naj:* On musi być wyjątkowy, kochani.
S1, potocznie zwany Sylwestrem i S2, znany jako Studniówka.
14 Komentarze
Ale przecież 2007 musi byc fajny, nie? Czy w ogole jest inna opcji? NIE
:*
Było dobrze, jest dobrze i będzie dobrze. Bo młodzi jesteśmy i elastyczni. Nastepny bedzie gorszy jak będziesz się musiała pogodzić z odejściem od ziomków ;(
… tak jak ja teraz
pozdr:*
patrzac na moje, jakze cudowne zycie, to az sie nie chce wierzyc, ze moze ono byc lepsze
P
miko, nie zrzędź, przecież jak ktoś był przyjacielem, jest przyjacielem to i będzie przyjacielem, żeby nie wiem jak daleko mieszkał. coś o tym wiem! mua:*
2007 się zaczął, trzeba to oblać! To znaczy poprawić, bo mi się na sylwku film urwał:)
Co roku jestesmy coraz lepsi(lub też “lepsi”), prawda?
I dlatego z roku na rok będzie cudniej.
7 to szczesliwa liczba, mam nadzieje, ze matura bedzie choc przyzwoita w moim wykonaniu. Pozdrowki A;*
też mam taką nadzieję, i że dostaniesz się na fajne studia! :*
jak to mówi p.Ż. “z nowym rokiem nowym krokiem” ale czy lepszym? to sie okaże “w praniu:
ja mam nadzieje ze uda mi sie rozwiazac pewna bardzo wazna dla mnie sprawe…ze wszystko sie ułozy..bo inaczej.. ehh..
pzdr BE:*
Zbyt łatwo i zbyt wprost napisane abym zrozumiał
P
pelen optymizm!:))
aha, mam nadzieje, ze moj 2007 nie nedzie taki jak moje SS;P
kacho, wiem, że mnie kochasz:*
bo w tym roku dużo się zmieni bo będzie fajniej i nie bedzie wiało w oczy i ociekać będzie szczęściem i wogóle teges ja tesz chce na studniówke i ci zazdroszcze wogóle pogadać chce tak sobie o wiem że jak zwykle składnie o! a wiesz jakie ja mam postanowienie na ten rok-doceniać to co najważniejsze…:*
To że 2007 będzie świetnym rokiem to jest jak rozmowa z teściową-bez dyskusji:D:D:D Tak trzymać, grzybie:P postanowienia na Nowy Rok masz bardziej ambitne od moich, wytrwaj w nich:*
:D:D