Otwieram więc oczy i widzę już w blasku słońca głębokie bagno, nad którym unosi się zgniły fetor. Cóż, te niewysłane wiadomości to pytania retoryczne. Znaki na niebie i ziemi istnieją. Intuicja też nie myli. Znowu trzeba uderzyć bolącą już głową o ścianę, tak samo grubą i twardą jak zawsze.
Nie ma już siły ani pomysłów. Trzeba czekać. Rękoma od czasu do czasu poruszyć, by nie udławić się śmierdzącą mazią. Zapach da się znieść.
2 Komentarze
dzisiaj jest 23 czerwca..
wiem, proszę, nie mów już nic więcej…