Promienie słońca grzeją futerko mojego hefalumpa, aż się przeciąga, uśmiecha i mruczy z rozkoszą. Tak, to on, powrócił z nadmorskiej podróży, której nigdy nie zapomni. Dark Lady całowała go co wieczór w trąbę na dobranoc. Przytulał się do piersi Monis90. Trzymany był na barku Dzika. I na głowie kapitana Toma. Szydził podstępnie z mózgu skondensowanego w kolczyku. Słuchał koncertów gitarowych Mexicano, KubEmo, Neptuna. Growlu Mentosa. Śmiał się z bajki o jabłonce. Krzyczał o białych gwiazdach. Nie wiedział gdzie Karolajna kupiła torbę, co zakrawało na istny skandal.

Uśmiecha się. Widać, że jest szczęśliwy.

5 Komentarze

  1. Aż się znowu popłakałam :( . Nigdy tak mocno nie tęskniłam jak teraz. NIe wytrzymam całego roku :(

  2. I o to wlasnie chodzi w zyciu! O to chodzi ! :)
    Pozdr

    • Karolajna
    • Opublikowany lipiec 21, 2007 o 7:41 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Na pewno nie w H&M, oojjj nie ;P no tak, myślę, że Twojemu Hefalumpowi było dobrze nad morzem… :) i jak go w przyszłym roku nie weźmiesz ze sobą, to do diaska będzie skandal! ;) ;*

  3. Dźwi się skończyło, marzenia…
    A to miało być gotyckie? Jesteś mhroczna przechuj:D

  4. :* tylko tyle, a moze az, ode mnie… :)


Napisz komentarz

*
*