Szczekać nie za bardzo można. Przy nodze stój. I ciągnij nas do przodu. Przypniemy ci ładną kokardkę na uszko, na szyjkę, na nóżkę. Różową. Piękna, nieprawdaż?

Cieszysz się, czyż nie? Nie każemy ci jej zdejmować, nie martw się. Postaramy się, byś miała ją jak najdłużej. Dobrze ci z nią przecież. Nigdy nie będzie lepiej!

Ona już wrosła w ciało. Gdy jestem za daleko ściska gardło tak, że nie można oddychać. Z bliska też poddusza. Stopniowo i okrutnie.

9 Komentarze

    • maadzii
    • Opublikowany październik 17, 2007 o 6:26 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    dorosła ciałem, dorosła wiekiem, dorosła duszą tylko oni traktują jak dziecko. tak jest. ; /
    ‘zawsze będziesz moją lalką barbie, którą będę mogła ubierać’ cięzko.

    3m sie ziombel! ; **

  1. ojejku! czyżby trafnym spostrzeżeniem byłoby nawiązanie do tasiemek ” lembranca do senhor de bonfim da bahia” ; )
    bo tuuu… oprocz uwiazania i naznaczenia ktore jest czescia poboczna i moze nadinterpretacja kryje sie bardzo wazna rzecz… mianowicie to brazylijski przesąd przyjaciel zaklada tę tasiemke drugiej osobie ona musi pomyslec 3 zyczenia – 3 supełki i nosi te tasiemke az sama spadnie -> to znak ze zyczenia sie spelnia ; )))

    ty tez jestes oznakowana beeeeeE??

    • Kopeć:D
    • Opublikowany październik 17, 2007 o 6:36 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Hmm … ciekawy kawałek takiej poetyckiej prozy :) fajne, naprawde :D

    • Mikołaj
    • Opublikowany październik 17, 2007 o 6:52 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Przegryź, zerwij, rozszarp jak najszybciej, bo potem będzie za późno.
    …i nie miej wyrzutów sumienie, skoro trzymając na smyczy też nie mają, wszytko zależy od Ciebie!

    • beata
    • Opublikowany październik 17, 2007 o 6:55 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Ja się tak czuję na polskim, szczególnie od kiedy siedzę z przodu ;P
    Ale psy nie zawsze są na smyczy;) Czasem pozwala im się być sobą ;P bo one są tak jak przedstawiciele chłopstwa w “Weselu”, naturalne, prostolinijne, szczere i prawdziwe, ale nie można się tak jak inteligencja kierować zewnętrznością,nie mają tak łatwego zycia jak nam się wydaje:D:D:D

    • Jacek
    • Opublikowany październik 17, 2007 o 9:47 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    Niestety zawsze jest ktoś kto nami kieruje i chce kierować tylko w większości przypadkow jednak chce dla nas dobrze. Stroi sie w kokardke, ale też daje jesc, kupuje zabawki. Jesli sie nie powie co jest dobre to trudno żeby ktos czytajac w myslach wiedzial ze kokardka jest za ciasna. Nie warto na sile zrywac smyczy, lepiej poczekac aż sama pęknie. Ze starości i jej i Twojej. Ale pewnie, za pare lat zatęsknisz za słodkim uciskiem na szyi, bo zamiast ciasnej smyczy pojawi sie zimna kolczatka wbijająca sie bez namietnie w szyje do krwi

    • Marg
    • Opublikowany październik 18, 2007 o 8:19 am
    • Link
    • Odpowiedz

    Są pewne pęta, zasady, których nie przerwiesz, jeśli chcesz być chociażby człowiekiem.
    Smycz można przegryźć, gdyby konformizm nie był taki miły dla oczu i wygodny.
    Można decydować za siebie, ale trzeba się liczyć z odrzuceniem.

    • ten typ wiesz
    • Opublikowany październik 18, 2007 o 6:55 pm
    • Link
    • Odpowiedz

    tak naprawde, to tesknie za zyciem na smyczy, w ktorym decyzje podejmowal za mnie ktos inny, gdzie nie bylo takich zmartwien, tyle na glowie i choc wtedy bylo mi zle i pragnalem z calego serca by sie urwac, teraz jest gorzej, ciezej i chyba mam za mala glowe, by to wszystko pomiescic. ale jestem tez przekonany, ze to, co teraz tak bardzo mnie przytlacza bedzie niczym w porownaniu z problemami, ktore beda na mnie czekaly za 10 lat. poddalem sie juz dawno i nie walcze z zyciem, z moja sytuacja w nim, nie krzycze, nie buntuje sie. po prostu nie mam sil…

  2. Tak. Granicą mojej wolności jest wolność drugiego człowieka. Choć, tak między prawdą, a Bogiem. Ile osób tyle koncepcji wolności. Ta nigdy nie będzie prawidłowo zdefiniowana.


Napisz komentarz

*
*