miłosny horyzont
kwiecień 17, 2008
Przedziwna nagła pełnia otoczenia, mnogość tematów, bogactwo dźwięków, barwność świata. Wszystko to odsłania się czy wręcz pojawia na nowo, gdy horyzontu nie przesłania bezmyślna pogoń za uczuciem.
inside
Przedziwna nagła pełnia otoczenia, mnogość tematów, bogactwo dźwięków, barwność świata. Wszystko to odsłania się czy wręcz pojawia na nowo, gdy horyzontu nie przesłania bezmyślna pogoń za uczuciem.
kwiecień 17, 2008 @ 9:33 pm
Wiesz na moje to “nie znam się zatracilem myslenie głowa na rzecz myslania gonadami” a poważniej to sądze ,że lepiej bezmyślnie gonić to uczucie nawet kosztem nie widzenia horyzontu i nawet uważam ,że warto gonić nawet przed samą maturą gdy ponoć świat się zmienia
kwiecień 18, 2008 @ 9:18 przed południem
A ja sie z Tobą zgadzam i tyle;P
kwiecień 18, 2008 @ 12:45 pm
z biologicznego punktu widzenia to teraz tylko żaby łączą się w pary…
kwiecień 18, 2008 @ 9:33 pm
WELTSCHMEEEEEERZ!
kwiecień 19, 2008 @ 12:33 przed południem
niestety strasznie mnie pochłania ta bezmyślność. chociaż to też nie proste. yh.
kwiecień 19, 2008 @ 4:14 pm
‘bezmyślna pogoń za uczuciem.’
…