Przedziwna nagła pełnia otoczenia, mnogość tematów, bogactwo dźwięków, barwność świata. Wszystko to odsłania się czy wręcz pojawia na nowo, gdy horyzontu nie przesłania bezmyślna pogoń za uczuciem.
-
« Główna
Strony
-
Kategorie
-
Archiwa
- sierpień 2009
- lipiec 2009
- maj 2009
- kwiecień 2009
- sierpień 2008
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- styczeń 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006
6 Komentarze
Wiesz na moje to “nie znam się zatracilem myslenie głowa na rzecz myslania gonadami” a poważniej to sądze ,że lepiej bezmyślnie gonić to uczucie nawet kosztem nie widzenia horyzontu i nawet uważam ,że warto gonić nawet przed samą maturą gdy ponoć świat się zmienia
A ja sie z Tobą zgadzam i tyle;P
z biologicznego punktu widzenia to teraz tylko żaby łączą się w pary…
WELTSCHMEEEEEERZ!
niestety strasznie mnie pochłania ta bezmyślność. chociaż to też nie proste. yh.
‘bezmyślna pogoń za uczuciem.’
…