Mirabelka patrzy i słucha.
Przemyka się, prześlizguje. Ściska się w sobie i zgniata, by było jej jak najmniej. Skleja się i stapia, swoje bycie oddalając jak najbardziej tam, będąc tu. Oddycha cichutko, płytko. Chowa się nad i pod, uciekając od w na bezpieczną odległość. Ust jedynie kąciki mogą się poruszyć, nie zakłócając ciszy nieistnienia.
Mimo to wciąż jest.
Mirabelka widzi i słyszy.
-
« Główna
Strony
-
Kategorie
-
Archiwa
- sierpień 2009
- lipiec 2009
- maj 2009
- kwiecień 2009
- sierpień 2008
- lipiec 2008
- czerwiec 2008
- maj 2008
- kwiecień 2008
- marzec 2008
- luty 2008
- styczeń 2008
- grudzień 2007
- listopad 2007
- październik 2007
- wrzesień 2007
- lipiec 2007
- czerwiec 2007
- maj 2007
- kwiecień 2007
- marzec 2007
- styczeń 2007
- grudzień 2006
- listopad 2006