Archiwa miesięczne: maj 2009

Mirabelka patrzy i słucha.
Przemyka się, prześlizguje. Ściska się w sobie i zgniata, by było jej jak najmniej. Skleja się i stapia, swoje bycie oddalając jak najbardziej tam, będąc tu. Oddycha cichutko, płytko. Chowa się nad i pod, uciekając od w na bezpieczną odległość. Ust jedynie kąciki mogą się poruszyć, nie zakłócając ciszy nieistnienia.
Mimo to wciąż jest.
Mirabelka widzi i słyszy.